Ziołolecznictwo to gałąź medycyny, która liczy sobie wiele tysięcy lat. Od najdawniejszych czasów ludzie wiedzieli o tym, że niektóre rośliny mogą pomagać w leczeniu chorób. Na rozwój tej sztuki wpływał także fakt, że nie było wtedy zbyt wielu innych sposobów leczenia, a lekarstwa w takiej formie jak obecnie w ogóle nie istniały.
Obecnie ziołolecznictwo jest także wysoko cenione w w terapii wielu schorzeń. Należą do nich n.in. choroby serca, choroby układu pokarmowego, schorzenia kobiece, oczu, neurologiczne, otyłość i wiele innych. W ziołolecznictwie wykorzystuje się obecnie ponad 20 tysięcy gatunków roślin o właściwościach leczniczych.
Zaletą ziołolecznictwa jest fakt, że jest to metoda leczenia stosunkowo bezpieczna. Nie oznacza to jednak, że można stosować ją bez ograniczeń i kontroli lekarskiej. Trzeba także pamiętać o tym, aby używać wyłącznie ziół dobrej jakości i sprawdzonego pochodzenia. W innym wypadku metoda ta może przynieść więcej szkody niż pożytku. Jednak przy zachowaniu zdrowego rozsądku ziołolecznictwo to metoda leczenia, która – w przeciwieństwie do tradycyjnej farmakoterapii – nie przynosi skutków ubocznych.
Apteki i sklepy zielarskie oferują ogromną ilość preparatów ziołowych. Najpopularniejszą ich formą jest susz ziołowy w postaci saszetek, który zaparza się tak jak herbatę. Napar przygotowany w ten sposób można pić lub wykorzystać np. na okłady. Często też spotyka się preparaty ziołowe w postaci mieszanki suszu różnych ziół. Mieszanki takie można także wykonywać samodzielnie w domu według przepisu. Z ziół można także przygotowywać maści, mieszając niewielką ilość ziół z rozpuszczoną wazeliną. Jeśli zdecydujemy się na leczenie ziołami, trzeba pamiętać o tym, że kuracja taka potrwa dość długo. Aby dostrzec pierwsze efekty, trzeba niekiedy zażywać dany środek przez co najmniej kilka tygodni. Ale za to efekty są długotrwałe i nie łączą się z przykrymi skutkami ubocznymi.